Klub Parlamentarny Polska 2050 – Trzecia Droga złożył projekt ustawy, który ma rozwiązać problem transferów majątkowych do Kościoła Katolickiego. Problem w tym, że zamiast systemowego rozwiązania, dostaliśmy przykład legislacyjnego amatorstwa z konstytucyjną bombą zegarową w tle.
Raport NIK jako pretekst
Posłowie powołują się na majowy raport NIK, który wyliczył, że w latach 2021-2023 kościoły otrzymały 17,45 mld zł z budżetu państwa i samorządów. Imponująca kwota, prawda? Tyle że raport obejmuje zaledwie 3 lata z 32-letniego okresu obowiązywania ustawy. To jak ocenianie całego filmu po obejrzeniu tylko napisów końcowych.
Co więcej, NIK wskazuje na 340 spraw w toku dotyczących nieodpłatnego przekazywania nieruchomości. Brzmi groźnie? Może. Ale nikt nie zadał podstawowego pytania: a co z gminami żydowskimi, które według danych z 2013 roku odzyskały majątek wart ponad 205 mln zł (w tamtym czasie) i sprzedały część za 40 mln zł? A co z Kościołem Prawosławnym? Ewangelikami?
Konstytucyjna katastrofa w trzech aktach
Akt pierwszy: Projekt uchyla art. 70a tylko w ustawie o Kościele Katolickim. Analogiczne przepisy w ustawach o innych związkach wyznaniowych? Pozostają nietknięte.
Akt drugi: Art. 25 Konstytucji mówi jasno – „Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione”. Ktoś w Trzeciej Drodze czytał Konstytucję? Wątpliwe.
Akt trzeci: Trybunał Konstytucyjny. Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, jej żywot będzie krótszy niż kadencja przewodniczącego klubu osiedlowego. TK nie będzie miał wyjścia – to ewidentna dyskryminacja ze względu na wyznanie.
340 spraw do kosza
Projekt przewiduje automatyczne umorzenie wszystkich toczących się postępowań. Bez okresu przejściowego. Bez odszkodowań za poniesione koszty. Bez zastanowienia.
Wyobraźcie sobie, że prowadzicie postępowanie od 5 lat. Zapłaciliście za ekspertyzy, wyceny, prawników. I nagle – koniec! – ustawa wchodzi w życie za 14 dni i wszystko idzie do kosza. To nie reforma, to demolka.
Alternatywa? A po co?
Można było zrobić to porządnie:
- Objąć reformą WSZYSTKIE związki wyznaniowe
- Wprowadzić jednolity system sprawozdawczości
- Utworzyć publiczny rejestr przekazanych nieruchomości
- Ustanowić końcową datę roszczeń restytucyjnych
Ale nie. Trzecia Droga wybrała drogę na skróty, która prowadzi prosto do Trybunału Konstytucyjnego.
Kto na tym zyska?
Paradoksalnie – inne związki wyznaniowe, które pozostaną w uprzywilejowanej pozycji. A Kościół Katolicki? Pewnie zaskarży ustawę i wygra. Prawnicy? Będą mieli używanie przez najbliższe lata.
A kto straci? Wszyscy, którzy liczyli na prawdziwą reformę systemu restytucji. Bo zamiast systemowego rozwiązania dostaliśmy populistyczny bubel, który nie przetrwa pierwszej kontroli konstytucyjności.
Podsumowanie
Projekt Trzeciej Drogi to podręcznikowy przykład tego, jak NIE należy reformować prawa wyznaniowego. To nie jest reforma – to PR-owy strzał w stopę, który skończy się konstytucyjnym bumerangiem.
Jeśli naprawdę chcemy uporządkować kwestię majątku wyznaniowego, potrzebujemy poważnej debaty i systemowych rozwiązań. A nie legislacyjnego populizmu, który rozwiązuje zero problemów, a tworzy dziesięć nowych.
Wziąłem udział w konsultacjach społecznych tego projektu i punkt po punkcie wykazałem jego wady konstytucyjne i prawne. Zachęcam wszystkich do włączenia się – projekt jest dostępny na stronach Sejmu, a Wasze głosy mogą pokazać, że oczekujemy rzeczywistych reform, nie populistycznych bubli.
Wygląda na to , że Trzecia Droga prowadzi donikąd.
Link do projektu ustawy.
Link do konsultacji społecznych – RPW/31532/2025
Dotyczy uchylenia art. 70a z porządku prawnego i umorzenia trwających postępowań w tym zakresie

