Moi Drodzy,
W związku z moją działalnością w mediach i mediach społecznościowych, coraz częściej spotykam się z problemami związanymi z cenzurą, ograniczaniem zasięgów i usuwaniem publikowanych treści.
Te kwestie nie są nowe – wracają jak bumerang, szczególnie od czasów pandemii.
Działania te wynikają z polityki platform społecznościowych, które działają w oparciu o międzynarodowe wytyczne i porozumienia (link).
Ale jak wygląda sytuacja z perspektywy Polski?
Czy jako obywatele Unii Europejskiej mamy realne prawa, które chronią nas w tej sferze?
Czy polskie władze w jakikolwiek sposób nadzorują działalność takich platform jak Facebook czy TikTok?
Aby uzyskać odpowiedzi na te pytania, skierowałem wniosek do Ministerstwa Cyfryzacji z prośbą o szczegółowe informacje w tej sprawie.
Za rządów PiS nadzór nad platformami cyfrowymi pozostawiał wiele do życzenia, a zmiany ograniczające wolność słowa często były wprowadzane z łatwością i aprobatą.
Jak wygląda to teraz?
Zobaczymy, jakie działania podejmuje nowa administracja.

