Polska od lipca 2024 roku znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu. Ministerstwo Finansów i Gospodarki przygotowało szereg narzędzi, by do 2028 roku zredukować deficyt sektora finansów publicznych. Problem w tym, że już w 2025 roku dziura budżetowa może okazać się znacznie większa niż planowane 289 mld zł. Jak rząd zamierza opanować wzrost długu publicznego?
Procedura nadmiernego deficytu – co to oznacza?
W lipcu 2024 roku Komisja Europejska objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu na podstawie danych za 2023 rok. W 2024 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (tzw. general government) wyniósł rekordowe 6,6 proc. PKB – najwyższy od kryzysu 2009-2010, pomijając pandemiczny 2020 rok.
Zgodnie z decyzją Rady UE nr 2024/2133, Polska ma czas do 2028 roku, by obniżyć deficyt poniżej progu 3 proc. PKB. W odpowiedzi rząd przyjął w październiku 2024 roku „Średniookresowy plan budżetowo-strukturalny na lata 2025-2028”, który określa konkretne działania konsolidacyjne.
Stabilizująca reguła wydatkowa – pierwszy filar obrony
Kluczowym narzędziem walki z deficytem jest stabilizująca reguła wydatkowa, wprowadzona do ustawy o finansach publicznych. Mechanizm ten zobowiązuje rząd do przestrzegania ścieżki wzrostu wydatków netto zatwierdzonej przez Radę UE.
Zgodnie z art. 112ab ust. 1 ustawy o finansach publicznych, gdy Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu, kwota wydatków w ustawie budżetowej musi być zgodna z rekomendacjami Rady UE. Wielkość korekty wydatków odpowiada wysiłkowi fiskalnemu zgodnemu z zatwierdzoną ścieżką wydatków netto.
Co to są wydatki netto? To wydatki sektora instytucji rządowych i samorządowych pomniejszone o:
- koszty obsługi zadłużenia,
- działania dyskrecjonalne po stronie dochodów,
- wydatki na programy unijne,
- wydatki cykliczne na bezrobocie,
- wydatki jednorazowe i tymczasowe.
Polska trzyma się planu… na razie
Rada UE zaleciła Polsce tempo wzrostu wydatków netto na poziomie 6,3 proc. w 2025 roku. Według pierwszego rocznego sprawozdania z wdrażania Planu (kwiecień 2025), szacowane tempo wzrostu wyniesie 5,8 proc., czyli niższe od rekomendowanego.
W czerwcu 2025 roku Komisja Europejska w tzw. Pakiecie Wiosennym oceniła, że tempo wzrostu wydatków w 2025 r. (6,2 proc.) będzie niższe od rekomendowanego. W ujęciu skumulowanym za lata 2024-25 wyniesie 19,7 proc., czyli nieznacznie powyżej rekomendowanego (19,6 proc.). Jednak w ocenie KE odchylenie jest zgodne z elastycznością wynikającą z krajowej klauzuli wyjścia, która pozwala na zwiększenie wydatków na obronę. Dlatego Komisja „zawiesiła” procedurę nadmiernego deficytu – przynajmniej tymczasowo.
Działania dyskrecjonalne – podwyżki po stronie dochodów
Drugim filarem strategii konsolidacyjnej są działania dyskrecjonalne – zmiany w prawie, które zwiększają dochody budżetowe. Ministerstwo Finansów i Gospodarki wskazało w odpowiedziach na wnioski o informację publiczną, że całkowity poziom działań dyskrecjonalnych w 2025 roku wyniesie 0,2 proc. PKB.

Kluczowe działania w 2025 roku:
- Powrót stawek VAT do wyższego poziomu (od II kwartału 2024 r.) – efekt: 0,12 proc. PKB
- Indeksacja stawek akcyzy – efekt: 0,15 proc. PKB
- Utrzymanie parametrów skali podatkowej PIT (wdrożonych w 2022 r.) – efekt: 0,32 proc. PKB
Nowe działania na 2026 rok:
W projekcie ustawy budżetowej na 2026 rok rząd zaprezentował dodatkowe działania konsolidacyjne:
- Zwiększenie stawki CIT dla banków – szacowane wpływy: 6,6 mld zł
- Zmiany w podatku akcyzowym – szacowane wpływy: 2,2 mld zł
- Zmiany w opłacie cukrowej – szacowane wpływy: 1,3 mld zł
Łącznie nowe działania mogą przynieść ok. 10,1 mld zł dodatkowych dochodów rocznie.
Problem: deficyt 2025 może być wyższy o 20-30 mld zł
Jak wynika z artykułu Business Insider Polska, ekonomiści ostrzegają, że planowany deficyt budżetowy na 2025 rok (289 mld zł) może w rzeczywistości przekroczyć 300 mld zł. Powodem są:
- niższe od zakładanych wpływy z VAT,
- niższa inflacja i wzrost PKB niż przyjmował rząd w budżecie,
- reforma finansowania samorządów, która utrudnia ocenę dynamiki wpływów.
Według Piotra Araka, głównego ekonomisty VeloBanku, może zabraknąć ok. 30 mld zł plus minus parę miliardów, w zależności od konsumpcji w drugim półroczu. Marcin Mazurek z mBanku również przewiduje nowelizację budżetu i wzrost deficytu o 20-30 mld zł.
Budżet 2025 vs 2026 – porównanie

*Szacunki ekonomistów na podstawie dostępnych prognoz
Warto zauważyć, że deficyt budżetu państwa to nie to samo co deficyt sektora general government. Ten drugi jest szerszy i w 2025 roku może wynieść ok. 6,3-6,5 proc. PKB.
Narzędzia zarządzania budżetem – elastyczność MFiG

Nie wszyscy ekonomiści są przekonani, że dojdzie do nowelizacji budżetu. Ministerstwo Finansów dysponuje bowiem szeregiem narzędzi zarządzania wynikami:
- Przesunięcia wydatków między okresami – tradycyjnie wysokie wykonanie wydatków przypada na grudzień
- Przesunięcia między jednostkami sektora general government
- Finansowanie części wydatków poza budżetem
- Przesunięcie dochodów podatkowych, np. poprzez opóźnienie zwrotów VAT
- Wykorzystanie wysokiego stopnia sfinansowania potrzeb pożyczkowych – już ponad 90 proc. na 2025 rok
W 2024 roku rząd dokonał sporych przesunięć, zwiększając w ujęciu memoriałowym wydatki i korzystając z wczesnego sfinansowania potrzeb pożyczkowych. To odciążyło budżet na 2025 rok. Podobny zabieg można powtórzyć.
Konstytucyjne ograniczenia
Artykuł 220 Konstytucji RP nakłada istotne ograniczenia:
Art. 220 ust. 1: „Zwiększenie wydatków lub ograniczenie dochodów planowanych przez Radę Ministrów nie może powodować ustalenia przez Sejm większego deficytu budżetowego niż przewidziany w projekcie ustawy budżetowej.”
Art. 220 ust. 2: „Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.”
Dodatkowo art. 216 ust. 5 Konstytucji stanowi: „Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.”
To konstytucyjne ograniczenie 60 proc. PKB jest jednak wciąż dalekie – obecnie dług publiczny wynosi ok. 60 proc. PKB, ale mierzone jest to według metodologii unijnej.
Co dalej?
Ministerstwo Finansów i Gospodarki stoi przed trudnym zadaniem:
- Z jednej strony musi przestrzegać ścieżki wydatków netto zalecanej przez UE
- Z drugiej strony musi zwiększać dochody poprzez działania dyskrecjonalne
- Jednocześnie nie może dopuścić do przekroczenia deficytu zapisanego w ustawie budżetowej (chyba że Sejm uchwali nowelizację)
Kluczowe pytania na najbliższe miesiące:
- Czy rząd zdecyduje się na nowelizację budżetu na 2025 rok?
- Czy nowe działania konsolidacyjne (CIT dla banków, akcyza, opłata cukrowa) przejdą przez Sejm i uzyskają akceptację prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiada sprzeciw wobec podwyżek podatków?
- Czy tempo wzrostu gospodarczego i konsumpcji pozwoli na wyższe wpływy z VAT w drugiej połowie roku?
Ministerstwo Finansów ma arsenał narzędzi do walki z deficytem, ale ich skuteczność będzie zależała od koniunktury gospodarczej, decyzji politycznych i zdolności do przeprowadzenia trudnych reform. Procedura nadmiernego deficytu została „zawieszona”, ale to nie koniec problemów – prawdziwy test czeka rząd w latach 2026-2028.
Przydatne linki :
- Odpowiedź Ministerstwa Finansów i Gospodarki ws. walki z deficytem, cięcia budżetowe, zmiany programów socjalnych oraz przeciwdziałania procedurze nadmiernego deficytu z dnia 29.07.2025 r.
- Odpowiedź Ministerstwa Finansów i Gospodarki na Wniosek o udostępnienie informacji uzupełniający wniosek (29.07.2025 r). z dnia 13.08.2025 r dot. walki z deficytem, cięcia budżetowe, zmiany programów socjalnych oraz przeciwdziałania procedurze nadmiernego deficytu z dnia 13.10.2025 r.

